Luty 2010Pod koniec miesiąca odbywa się plener
Okręgu Roztoczańsko-Podkarpackiego ZPFP w Roztoczańskim Parku Narodowym. Na plener jako gość przyjechała do nas ze swoimi diaporamami
Patrycja Ciosek. Razem włóczymy się trochę po przetartych w śniegu szlakach. Wieczorami odbywają się pokazy i spotkania integracyjne, spędzam weekend w przyjemnej atmosferze. W trakcie pleneru rozstrzygnięty został konkurs na Fotografa Roku 2009 Okręgu, w którym zostałem uhonorowany łącznie pięcioma nagrodami w trzech kategoriach.

Zima ciągle trzyma ale niestety po styczniowym słonecznym wyżu ciężko o dobre światło. Właściwie kilka razy o świcie udaje się dostrzec na niebie inny kolor oprócz tej bieli, która jest naokoło. W ciągu dnia światło siada a na niebie robi się tzw. mydło. Robię kilka zdjęć na cyfrze, do wyjęcia z plecaka aparatu analogowego nie mam przekonania. Ciężko o dobre zimowe kadry.
Styczeń 2010No i doczekałem się zima rozkręciła się na dobre, a w drugiej połowie miesiąca mamy na dokładkę syberyjskie mrozy. Jeżdżę na Roztocze Zachodnie bo tu na drzewach panuje piękna szadź. Dodatkowo zalega też na nich ciężki lód po zamarzającym deszczu co razem tworzy ciekawy obraz krajobrazu. Niestety bardzo ciężko chodzi się po warstwie śniegu i ukrytego pod nim łamliwego lodu. Łapię kilka ciekawych momentów w marszu, ale najgorsze jest czekanie w 27 stopniowym mrozie przez ponad godzinę na błysk zza chmur promieni zachodzącego słońca. Po wywołaniu slajdów okazało się że warto było pomarznąć.