Kwiecień 2010Pod koniec kwietnia poświęcam trochę czasu na wyjazdy na Roztocze i poszukiwanie kwitnących jeszcze drzew owocowych. W tym roku kwiatom towarzyszą już zielone liście, ciężko jest znaleźć idealnie obielone kwieciem drzewa.
Kilka dni później razem z
Wiesławem Lipcem jadę towarzysko nad Wisłę. Włóczymy się po wąwozach, szukamy miejsc ciekawych przyrodniczo i tych związanych z historią. Odwiedzamy też miejsca poznane na jesiennym plenerze ZPFP OR-P m.in. dolinę Chodelki. Wiesław robi zdjęcia pod kątem publikacji przygotowywanej na zlecenie, ja fotografuję dla frajdy.
W połowie kwietnia jadę z żoną na weekend pod Przemyśl. Celem jest odkładany od trzech lat fotograficzny wyjazd na szachownicę kostkowatą. W Przemyślu umawiamy się z
Witkiem Maślanką, który służy nam jako przewodnik po okolicach. Spędzamy wspólnie popołudnie i fotografujemy w bezwietrznych przerwach szachownice. Następnego dnia o świcie mamy 5 stopniowy przymrozek, szachownice zamarły w bezruchu.


Marzec 2010Chyba wszystkim dała się już we znaki tegoroczna zima, z utęsknieniem szukam już pierwszych oznak wiosny. W końcu zaczyna się przedwiośnie, wieje cieplejszy wiatr, topnieją śniegi. Na niebie majaczą sylwetki pierwszych żurawi a w buczynach kwitną śnieżyczki przebiśnieg i pierwsze przylaszczki. Robi się jakoś przyjemniej w około.