Czerwiec 2010Tak się jakoś składa, że w końcówce miesiąca często bywam w Zwierzyńcu. Znowu pada i ruch turystyczny jest na tyle mały, że można się w miasteczku czuć bardzo swobodnie. Zaglądam nad stawy Echo w Roztoczańskim Parku Narodowym i odpoczywam podglądając sielskie sceny z życia koników polskich.
Pogoda w czerwcu również nas nie rozpieszcza, ale nie ma co narzekać. Zaliczam mnóstwo wyjazdów by fotografować rośliny rzadkie i chronione. Ale zauważam u siebie też potrzebę zmiany tematyki, w dobrym momencie kolega powiadamia mnie, że na starym dębie rosnącym na jego włościach ponownie nocują bociany. Brakuje mi takich zdjęć więc popołudniami ochoczo ruszam w odwiedziny.
Maj 2010Przez prawie cały miesiąc pada, nie da się za bardzo popracować w terenie. Wykorzystuję bezdeszczowe momenty i jeżdżę fotografować kwitnącą konwalię majową. O ile podczas jej fotografowania brak światła mi zbytnio nie przeszkadza, to w przypadku fotografowania storczyka - obuwika pospolitego jest ono wskazane. Mocno liczę na poprawę pogody, szkoda by mi było zmarnować okres kwitnienia storczyka. Na moje szczęście w najlepszym momencie pogoda poprawia się, w miękkim światełku fotografuję obuwiki w pełniej krasie.